piątek, 26 września 2014

Wrześniowe nowości

Poszalałam w tym miesiącu. A po sierpniowym szaleństwie obiecałam sobie, że ograniczę zakupy. Nie wyszło. Jak zwykle. Ale za to w październiku na pewno się uda. Nie będę miała czasu na spontaniczne zakupy, bo już prawdopodobnie na dniach mój synek pojawi się na świecie :) Ale, ale, oczywiście w planach jest kilka rzeczy, więc październik nie będzie też miesiącem wolnym od zakupów. Mam jedynie nadzieję, że będzie tego mniej :)

No cóż, jak już nakupowałam, to i pokażę...



1. Pure Brightening Serum Foundation bareMinerals. Aktualnie testuję i za jakiś czas możecie spodziewać się recenzji;


2. niezastąpiony zmywacz Isana;

3. lakier Manhattan wybielający płytkę;

4. Miss Sporty, nr 151

5. Lovely Gloss Like Gel, nr237


6. i 7. dwa pojedyncze, neutralne cienie, do stosowania jako bazowe, bo te z paletki Sleek Au Naturel praktycznie do niczego się nie nadają. Golden Rose i Miyo. Swoją drogą, trzeba zainwestować w neutralną paletkę ;) Po głowie chodzi mi The Balm Nude Tude;

8. baza pod cienie Miyo Eye Do;

9. żelowy eyeliner Loreal, kolor 03 Violet Black


te trzy produkty do ust wrzuciłam do koszyka przy okazji innych zakupów na allegro. Ceny były takie śmieszne, że nie sposób było się powstrzymać :)

10. szminka Rimmel Moisture Renew, odcień 470, Glam Plum Fulham, w formie testera;

11. Mollon VoLip (nigdy o takiej marce nie słyszałam) w odcieniu 8, Czerwone Wino;

12. błyszczyk Astor Shine Deluxe, odcień 47, Raspberry Cream;

a po głowie chodzi mi MAC Speak Louder ;)


13. kremowy żel pod prysznic Alterra o zapachu pomarańczy i wanilii;

14. olejek do masażu antycellulitowego Alterra. Zakupiłam z myślą o masażu bańką chińską. Miałam go już kiedyś i polubiliśmy się;

15. balsam Alterra. Też już kiedyś miałam i lubię;

16. rękawica do masaż;


17. odżywka w sprayu Gliss Kur, moje absolutne włosowe must have. Moje włosy uwielbiają te odżywki. Tę wersje mam pierwszy raz;

18. płyn micelarny z Biedronki. Możecie mi wierzyć, albo nie, ale mam go po raz pierwszy. I nawet się polubiliśmy;

19. krem do stóp Green Pharmacy


20. woda różana. Znam ten produkt od dawna i często do niego wracam. Sprawdza się u mnie jako tonik w porannej pielęgnacji;

21. żel do mycia twarzy Planeta Organica. Zakupiłam z myślą o delikatnym porannym oczyszczaniu;


22. krem ściagąjący z czystkiem i brakiem Synesis. To moje drugie opakowanie, co świadczy o tym, że zdecydowanie się polubiliśmy;

23. atłas do makijażu dostałam gratis, jako że ma już dość krótką datę ważności no i produkt już jest wycofany. Ale w sumie ucieszyłam się, bo jest to rzecz, która ma niezwykle prosty skład silikonowy. Do tej pory stroniłam od silikonów, ale nie mam stuprocentowej pewności czy faktycznie mi szkodzą. Dzięki temu produktowi mogę to sprawdzić;
i oczywiście trzy próbki. Jeden z tych produktów mnie oczarował i na pewno go kupię, ale o tym z pewnością się dowiecie;


 produkty Balea wpadły mi do allegrowego koszyka zupełnie przypadkiem, kiedy kupowałam kremik dla mojego synka. Sprzedawca miał też spory wybór kosmetyków Balea, a że ja nigdy ich jeszcze nie używałam, to same rozumiecie... ;) Tym sposobem do moich zapasów dołączył:

24. truskawkowy balsam do rąk;

25. truskawkowy żel pod prysznic;

26. żel pod prysznic Purple Kiss;

27. kokosowy krem do ciała;

Wszystkie produkty czekają na swoją kolej, ale już mogę powiedzieć, że jestem oczarowana zapachami :D


28. algowo kolagenowy zabieg na rozstępy Bingo Spa. Niestety, ciąża mnie nie oszczędziła w tej kwestii. Rozstępy się pojawiły. Na szczęście niewiele i tylko na brzuchu. Uda, pośladki, piersi i plecy pozostały nienaruszone. Nie żebym tam wierzyła w magiczne działanie takich specyfików, ale preparat nada się do body wrappingu. Ot, tak żeby ogólnie ujędrnić skórę i może ewentualnie troszkę rozjaśnić blizny. Zamierzam kupić ten lepszy kolagen - natywny, który faktycznie jakiś tam wpływ na rozstępy ma. Widziałam na własne oczy. Ale to już na początku października, bo mój syn coś nie spieszy się z przyjściem na świat ;)


zakupu tych produktów zupełnie nie planowałam, ale musiałam dorzucić coś do koszyka, żeby załapać się na rabat. Dzięki temu za wszystkie te cztery produkty Bingo Spa zapłaciłam mniej niż miałabym zapłacić za sam ten zabieg na rozstępy. No to chyba jasne, że się skusiłam ;) Tym sposobem weszłam w posiadanie:

29. algowego szamponu;

30. maski z glinką zieloną; 

31. maski z proteinami mlecznymi i elastyną;


malutkie zamówienie z ZSK. Tym razem udało mi się powstrzymać i zamówić tylko to, czego aktualnie potrzebowałam:

32. olej sojowy;

33. olej awokado;

34. mikroliposomy DHEA. 

Jeszcze nigdy moje zamówienie z tego sklepu nie było tak małe. Zawsze muszę nawrzucać do koszyka różności, które później okazują się niekoniecznie przydatne;

35. a z tyłu widzicie bańkę chińską do masażu antycellulitowego. Kolejny efekt uboczny ciąży ;/ Ale na szczęście jest to cellulit wodny, z którym mam nadzieję szybko się uporać przy pomocy diety, ruchu, masaży i body wrappingu;


pędzle, które już Wam pokazywałam, w poprzedniej notce:

36. Kozłowski EB 975-1 Eyeliner;

37. Maestro 790, rozmiar 0

38. Maestro 660, rozmiar 2




i na koniec cudownie pachnące mydełko wygrane u Ems. Jeszcze raz dziękuje Kochana :*



 Tak oto prezentują się moje zdobycze z całego miesiąca. Macie doświadczenia z tymi produktami? A może czegoś jesteście szczególne ciekawe?


54 komentarze:

  1. bardzo fajne nowości, na niektóre sama skusiłabym się ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajne nowości, zainteresował mnie ten krem do stóp od Green Pharmacy, bo teraz potrzebuję kosmetyku o mocnym działaniu. Wodę różaną także zawsze mam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już kilka razy go użyłam i póki co jestem zadowolona :)

      Usuń
  3. Noo to poszalałaś! Tyle nowości :D Bardzo ciekawa jestem podkładu:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję wygranej u Ems ;)
    Fantastyczne nowości, sama z chęcią przygarnęłabym większość. Może poza micelem BeBeauty, bo choc niezły, to jednak nie nadaje się dla podrażnionej skóry. Bańki chińskie i ten olejek z Alterry też mam i byłam zadowolona z działania tego duetu, niestety ze względu na częste wyjazdy i zabieganie zaprzestałam masażu. Muszę się poprawić ;) Rękawicę do masażu i pędzel z Maestro też mam ;) Przypomniałaś mi, że muszę się wybrać po wodę różaną ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super nowości :D. Ja z tych produktów miałam tylko zmywacz, bo kupiłam go sobie na wakacje i też jestem zadowolona. A Balea poznam teraz jak wyjadę do Wiednia, brrr to już za 4 dni...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mój ulubiony zmywacz, nie kupuję innych :)
      Ale fajnie, że będziesz mogła poznać Balea tak bardziej "namacalnie". Ja niestety mam dostęp tylko przez internet. A chętnie pobuszowałabym po jakimś DM'ie :)

      Usuń
  6. uhuhuuh, nie wiem gdzie oczy podziać. Szykuję na dzisiaj taki sam post, ale o wieeeeeeele skromniejszy, jesteś zakupoholiczką, moja droga :D ale rozumiem czemu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, chyba w końcu muszę przyznać, że jestem zakupoholiczką :(

      Usuń
  7. Ile dobroci, przygarnęłabym wszystko!:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne zakupy :) Ale mi niestety po tej wersji Gliss Kura zaczęły się kruszyć końce... Porażka :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo, to niedobrze. Ja dopiero zaczynam jej używać i mam nadzieję, że wszystko będzie ok

      Usuń
  9. Chętnie poczytam o kosmetykach Balea :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mnie się nigdy nie udaje:D Ale rzeczywiście pózniej będziesz miała mniej czasu na zakupy;) mam nadzieje, ze znajoma pomoże w uzupełnieniu moich baleowych zapasów :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na zakupy stacjonarne rzeczywiście będę miała mniej czasu. Najgorsze jest to, że sklepy on-line są czynne całą dobę ;) No i teraz wszystko będzie zależało od mojego maluszka. Jeżeli będzie takim grzecznym śpioszkiem jakim w dzieciństwie byłam ja i mój mąż, to niestety mogę mieć dużo czasu na buszowanie po sklepach internetowych ;)

      Usuń
  11. Widzę aż czterech swoich ulubieńców! :) zmywacz isana, eyeliner l'oreal, pędzelek maestro 790 i cienie miyo kocham :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zmywacz też jest moim ulubieńcem od dawna. A te pozostałe rzeczy mam po raz pierwszy, ale ze wszystkich jestem zadowolona :)

      Usuń
  12. BALEA <3 uwielbiam posty z zakupami!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale wstyd znam tylko zmywacz i lakier. =P

    OdpowiedzUsuń
  14. Oj super zakupy,sama muszę uzupełnić braki .Mnie też brakuje nudziakowej paletki,pędzelka do eyelinera.A podkład bardzo mnie zainteresował

    OdpowiedzUsuń
  15. Wow! Zakupy bardzo okazałe i interesujące. Zwłaszcza produkty Synesis przyciągnęły moją uwagę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miałam kilka produktów tej marki i w sumie ze wszystkich jestem bardzo zadowolona. Moim zdaniem jest to marka naprawdę godna uwagi

      Usuń
  16. Też mam tą odżywkę z Gliskura jak na razie się nie polubiliśmy :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jesteś już drugą osobą, która to pisze :/

      Usuń
  17. atłas do makijazu? brzmi intrygująco

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. typowa silikonowa baza pod makijaż, ale bardzo prostym składzie. Póki co testuję od kilku dni i jestem bardzo zadowolona. A Pani ze sklepu Synesis napisała mi, że produkt nie został wycofany na stałe. Za jakieś 2-3 miesiące ma wrócić do oferty sklepu, więc z tym większą ochotą testuję. Może stanie się moją ulubioną bazą :)

      Usuń
  18. woda różana - muszę ja kupić w końcu, jak mi sie mój tonik skończy:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Naprawdę poszalałaś z tymi zakupami, ile rzeczy bym Ci ukradła.... :)).

    OdpowiedzUsuń
  20. Sporo tego:) Mnie najbardziej interesuje balsam z Alterry i maski BingoSpa.
    Udanego rozwiązania:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Sporo tych nowości :) Zaciekawił mnie ten podkład bareMinerals, więc czekam na recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ale super nowości :) Widzę Bingo Spa i Balea :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ile wspanialosci ;) rowniez skorzystalam z rabatu bingospa ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Jejku ile nowości i dobroci. Niech Ci dobrze służą.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  25. podoba mi się cień od MIYO, woda różana i oleje :)

    OdpowiedzUsuń
  26. No to miesiąc był bogaty ;-) Ciekawe nabytki... od siebie dodam, że zmywacz mam i zużywam, ale śmierdzi okrutnie, zaciekawiły mnie pędzelki no i podkład, czekam na jego recenzję.

    OdpowiedzUsuń
  27. Ojej sporo nowości :)
    Bardzo lubię zapachy Balea - nie są chemiczne :) i ten wybór..nie znam purple kisses ale już mi się podoba :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Super nowości, uwielbiam wodę różaną a Gliss Kur- odżywki b/s używam od wielu lat i zawsze mam je pod ręką.

    OdpowiedzUsuń
  29. przypomnialas mi o bance chinskieeeej :) musze wrocic do masazy:D

    OdpowiedzUsuń
  30. Wszystkie produkty bym przygarnęła :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Mrr , cudowności!:D Pierwszy produkt ciekawi najbardziej ;> Mam nadzieję, że mydełko będzie Ci służyło dobrze ;***

    OdpowiedzUsuń
  32. Uwielbiam takie posty! Widzę tu same świetne rzeczy :-)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ale fajne nowości, wielu z nich jestem ciekawa :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Czekam na recenzję podkładu :) Aaa widziałaś ten śmieszny pędzelek, który można do niego dokupić? :) Używałam podkładów mineralnych od nich, ale hmm sama nie wiem... Chyba moja skóra woli płynne, baaaardzo rzadkie konsystencje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widziałam ten pędzelek, ale jakoś mnie nie przekonał ;) A ten podkład ma własnie bardzo rzadką konsystencje

      Usuń
  35. O jakie świetne zakupy! Chętnie poczytam recenzje, zwłaszcza podkładu :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Sporo nowości. Chyba tylko ja nie miałam jeszcze nic z Balea ;/

    OdpowiedzUsuń
  37. mnóstwo wspaniałych nowości ;) podziwiam za tak małe zamówienie ze zrób sobie krem :D ja jak tam wejdę to aż się łapię za głowę, bo nagle odkrywam, że potrzebuję... wszystkiego :D haha :D szczęśliwego rozwiązania :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Mnóstwo fajnych kosmetyków....

    OdpowiedzUsuń
  39. Super zakupy , zwłaszcza Balea , Alterra i lakiery.

    OdpowiedzUsuń

Każdy pozostawiony komentarz to dla mnie motywacja do dalszej pracy.

Informuje jednak, że nie ma tu miejsca na autopromocję i obraźliwe treści. Komentarze typu "obserwujemy?" będą ignorowane. Jeżeli podoba ci się u mnie, to zaobserwuj a ja z pewnością będę wiedziała jak do Ciebie trafić.