Jesień kojarzy mi się przede wszystkim z przyjemnymi wieczorami pod kocykiem, z kubkiem gorącej herbaty i z książką. Do tego obowiązkowo w pokoju musi ładnie pachnieć. Dlatego to właśnie woski zapachowe są numerem jeden na mojej liście jesiennych zachcianek. Zresztą, przeglądając Wasze blogi zauważyłam, że nie tylko na mojej. Do tej pory używałam tylko Yankee Candle. Mam ich jeszcze kilka, ale bardzo chciałabym wypróbować Kringle Candle oraz te tworzone przez dziewczęta z Craft'n'Beauty.

