poniedziałek, 27 października 2014

Planeta Organica - Żel fito oczyszczający do skóry tłustej i mieszanej

O tym, że rosyjskie kosmetyki warte są uwagi większość z Was już wie. Dziś przychodzę do Was z recenzją oczyszczającego żelu do twarzy marki Planeta Organica. Kupiłam go z myślą o poranny oczyszczaniu, bo wieczorem używam mydła z Aleppo lub czarnego. Rano jednak preferuję coś zdecydowanie delikatniejszego. Jesteście ciekawe czy się sprawdził? Zapraszam do dalszej lektury.




100% NATURALNY
ŻEL DO MYCIA TWARZY
OCZYSZCZAJĄCY
dla skóry tłustej i mieszanej

Zalety produktu:
  • Bezpośrednie dostawy ekstraktów i olejków roślinnych z Japonii
  • Głębokie oczyszczenie dzięki zawartości oleju z otrąb ryżowych
  • Normalizuje pracę gruczołów łojowych i reguluje równowagę wodno-lipidową skóry
  • Przywraca elastyczność skóry

Olej z otrąb ryżowych, który przeszedł 8-godzinny proces zmydlania, w połączeniu z naturalnymi olejkami i wyciągami z ziół i roślin, tworzy unikalną formułę ziołowego żel, niezbędnego dla pielęgnacji skóry tłustej i mieszanej.

Żel-Fito głęboko oczyszcza i ściąga pory, normalizuje pracę gruczołów łojowych i reguluje równowagę wodno-lipidową skóry.

Japońska biała herbata wykazuje na skórze silne antybakteryjne działanie: łagodzi i eliminuje połysk, odświeża i poprawia cerę.

Sposób użycia: Nanieść żel na twarz masującymi ruchami, zmyć wodą.

Skład: Aqua enriched with Saponified Oryza Sativa Bran Oil * (saponifitsirovannoe rice bran oil), Camellia Sinensis Leaf Extract * (white tea extract), Cymbidium Grandiflorum Extract (extract mountain orchid petals), Myrtus (Myrtle) Communis Oil * (oil of myrtle), Margosa Seed Extract (neem extract), Aloe Barbadensis Leaf Juice (aloe Vera Gel), Euterpe Oleracea Fruit Extract (extract of acai berries), Rhodiola Rosea Oil * (oil Rhodiola rosea), Calendula officinalis Oil (calendula oil), Oenothera Biennis (Evening Primrose ) Oil * (evening primrose oil), Tocopherol (vitamin E), Ascorbic Acid Polypeptide (vitamin C), D-Panthenol (vitamin B5), Disodium Rutinyl Disulfate (vitamin P), Salvia officinalis Leaf Extract (sage extract), Spirae Ulmaria Plant Extract * (meadowsweet extract), Cetraria islandica Extract (extract iclandskogo moss), Curcuma longa (Turmeric) Root Extract (extract of turmeric), Foeniculum Vulgare Essential Oil (fennel oil), Elettaria Cardamomum (Cardamom) Seed Extract (extract of cardamom) aralia Elata Root Extract (extract of Aralia Manchu), Angelica Archangelica Root Extract (angelica extract), Gingko Leaves Extract (ginkgo biloba extract), Viola Odorata Flower Extract (extract of violets), Sodium Soso-SulfateN, Lauryl GlucosideN, Cocamidopropyl BetaineN, Dehydroacetic Acid, Benzyl AlcoholNI, Sodium Benzoate NI, Potassium Sorbate NI, CI 75810N.

(*) Składniki organiczne, (N) składniki pochodzenia naturalnego, (NI) składniki identyczne z naturalnymi

[źródło]

Z kwestii czysto technicznych, żel zapakowany jest w butelkę z nieprzezroczystego plastiku przez co cięzko jest kontrolować stan zużycia. Ale za to ma bardzo fajny dozownik typu "klik". Łatwo się go otwiera i zamyka, co pod prysznicem jest niezwykle ważne. Przynajmniej dla mnie. Okropnie nie lubię bawić się pod prysznicem z nakrętkami. Poza tym, taki dozownik w połączeniu z żelową konsystencją produktu ułatwia precyzyjne dozowanie. Nie ma szans, że jednorazowo wylejemy pół butli produktu.


Ogólnie rzecz ujmując opakowanie bardzo mi się podoba. Jest proste i schludne. A w środku kryje się lekko zielonkawy żel. Niezbyt gęsty i niezbyt rzadki. Idealny. 


Zapach też mi się bardzo podoba. Ziołowy, lekko słodkawy, ale jednocześnie delikatny. Absolutnie nie jest nachalny.

Skład, jak już same zdążyłyście pewnie zauważyć, ma bardzo przyjemny. Bogaty w różne ekstrakty i oleje. To jest to, co tygryski lubią najbardziej ;-)

Jak już wspomniałam, stosuję go do porannego oczyszczania twarzy. I sprawdza się w tej roli znakomicie. Przemywam najpierw twarz samą wodą i osuszam. Następnie nakładam żel, masuję chwilę i pozostawiam na kilka minut. Tak, żeby te wszystkie dobroci miały szansę zadziałać. Zmywam i gotowe. Buzia jest doskonale oczyszczona z nadmiaru sebum i wszelkich nocnych zanieczyszczeń, ale nie jest wysuszona czy ściągnięta. Wręcz przeciwnie. Jest mięciutka i gładka. Nie zauważyłam zmniejszenia porów, ale zdecydowanie muszę podkreślić działanie normalizujące pracę gruczołów łojowych. Moja ekstremalnie tłusta skóra mniej się przetłuszcza. A co za tym idzie makijaż lepiej się na niej trzyma.

Jestem zachwycona tym produktem i na pewno nie jest to moje ostatnie opakowanie. Z czystym sumieniem mogę polecić.

Do nabycia np. TUTAJ. Za 200 ml musimy zapłacić 19 zł co przy dużej wydajności i tak fantastycznym działaniu jest naprawdę niską kwotą.

18 komentarzy:

  1. Ja mam skórę suchą więc pewnie się u mnie nie sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie miałam, ale posiadam cerę mieszaną więc przy okazji chętnie bym go wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam go jeszcze, ale z tego co widzę ma bardzo fajny skład który mógłby mi przypasować :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tego produktu nie znam, do tej pory miałam do czynienia tylko z ich produktami na bazie organicznego kakao.

    OdpowiedzUsuń
  5. ciekawa jestem jakby się u mnie sprawdził, zainteresował mnie ten żel :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ciekawy produkt, ciekawi mnie czy u mnie by się spisał równie dobrze, a mam cerę suchą. podoba mi się jego skład :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z tej serii są tez kosmetyki do suchej skóry

      Usuń
  7. Miałam kilka kosmetyków z tej firmy ale tylko do włosów do twarzy jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. warto więc zainteresować się tez kosmetykami do twarzy. Polecam :)

      Usuń
  8. Nie miałam go,ale pasuje do mojej skóry,więc może przetestuję :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Z chęcią bym go wypróbowała, lubię takie delikatne produkty do porannego oczyszczania cery :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Będę miała go na uwadze, ale póki co mam swojego ulubieńca nowego Avene Cleanance :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie jakoś ten Avene nie urzekł. Nic złego mi nie zrobił, ale cudów też nie było ;)

      Usuń
  11. To coś dla mnie. Przydałby mi się taki żel :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Będę o nim pamiętać, ale wczoraj kupiłam wielką butlę Vichy Normaderm i na pewno do końca roku mi starczy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja z rosyjskich produktów używam mydełka rosyjskiego ;) A ten żel wydaje się równie ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy pozostawiony komentarz to dla mnie motywacja do dalszej pracy.

Informuje jednak, że nie ma tu miejsca na autopromocję i obraźliwe treści. Komentarze typu "obserwujemy?" będą ignorowane. Jeżeli podoba ci się u mnie, to zaobserwuj a ja z pewnością będę wiedziała jak do Ciebie trafić.